
Robert Sochacki
wystawy i realizacje...
Joyce Carol Oates
Ontologiczny dowód na moje istnienie
Przekład: Ewa Krasińska
"Ontological Proof of my Existence"
| Reżyseria: | Agnieszka Olsten |
| Scenografia: | Robert Sochacki |
| Muzyka: | Mikołaj Trzaska |
Prapremiera polska 24 stycznia 2003
Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni
Występują:
Shelley - Beata Buczek-Żarnecka
Peter V. - Dariusz Siastacz
Ojciec Shelley - Sławomir Lewandowski
Martin Raven - Bogdan Smagacki
SPEKTAKL DLA WIDZÓW DOROSŁYCH
"Czy lęk przed przemocą, pragnienie przemocy prześladują tylko mnie, czy też daję wyraz powszechnym odczuciom? Wyczuwam je wszędzie dookoła, zarówno lęk, jak pragnienie."
Joyce Carol Oates
"Jak udowodnić, że Bóg istnieje? - zagadnienie wielokrotnie rozważane w minionych wiekach; dziś już nie. Jak udowodnić, że człowiek istnieje? - zagadnienie bardziej aktualne w dzisiejszych czasach."
Joyce Carol Oates
Oates Joyce Carol (1938 - ), amerykańska powieściopisarka, dramaturg, poetka i eseistka, dwukrotnie nominowana do Nagrody Nobla, czołowa postać postmodernistycznego realizmu w literaturze amerykańskiej. Laureatka National Book Award. Autorka utworów społeczno-obyczajowych i psychologicznych, których akcja rozgrywa się w świecie zbrodni, przemocy i gwałtu. Interesują ją problemy zagrożenia osobowości i wolności jednostki w dzisiejszym świecie. Nazywana jest "mroczną damą literatury amerykańskiej".
W polskim tłumaczeniu ukazały się m.in. powieści: "Oni", "Amerykańskie apetyty", "Blondynka", "Czarna topiel"; dramaty: "Klastery", "Ontologiczny dowód na moje istnienie", zbiór opowiadań "Dotyczy sprawy Bobby'ego".
Natrętny leitmotiv większości jej dzieł to przemoc, jej mechanizm i przede wszystkim ofiary - najczęściej dziewczyny i młode kobiety, rzadziej chłopcy.
Sztuka "Ontologiczny dowód na moje istnienie" jest pod tym względem reprezentatywna, spotykają się w niej ulubione, mroczne wątki autorki. W najtrywialniejszym streszczeniu - dramat opowiada o Shelley, dziewczynie, która daje się uwieść sutenerowi. Nade wszystko pragnie zaistnieć (znaleźć dowód na swoje istnienie), a do tego potrzebuje innych, najchętniej mężczyzn.
Kwestia kłamstwa, uwiedzenia czy iluzji jest kluczowa dla twórczości Joyce Carol Oates - bez względu na okoliczności, ofiary opisywane przez nią, zostają oszukane lub oszukują się same.
Taka jest Shelley, taka jest również bohaterka książki "Amerykańskie apetyty" Sigrid - sprytna i infantylna, egoistyczna i wrażliwa, nieustannie świadoma przybranej pozy. Rozkwita przed audytorium, jak gdyby cudze spojrzenia miały wobec niej moc integrującą, natomiast pozostawiona sama sobie "popada w chorobę", ciąży ku autodestrukcji (...) Wątek "kobiety rozsypanej", czy raczej "kobiety bez twarzy" znajduje swój punkt kulminacyjny w "Blondynce" (2000). Z diagnozy postawionej w niej przez Oates wynika, że winę za istnienie blondynek ponosi cała kultura, a więc mężczyźni, redukujący partnerki do roli obiektów pożądania, i kobiety, które się z tym godzą, czyli godzą się na swój status rzeczy. W sadomasochistycznym świecie, w którym przemoc jest dowodem zainteresowania ( a każde zainteresowanie - aktem przemocy), rozproszona opresja przybiera postać błędnego koła. Blondynce pozostaje jedna strategia obrony: Nie utożsamiać się ze swym ciałem, urzeczowić je do końca, znieczulić się na doświadczenia, udając, że doświadcza kto inny. Można wtedy śmielej budzić pożądanie, tyle, że tożsamość się rozwarstwia (...) W "Blondynce" odsłaniają się przed nami kolejne portrety bohaterki, aż do wstrząsającego wizerunku, gdy aktorka była już obumarła wewnętrznie i wyniszczona zewnętrznie, co rano sztucznie przywracana światu przez charakteryzatora. Owa maska pośmiertna za życia odsyła do postaci Shelley, której status ontologiczny jest upiornie niejasny (na początku dramatu sama przedstawia się jako martwa, pod wpływem zabiegów Petera (sutenera) "ożywa" niczym zombi. To, co w dramacie szokuje nas już w punkcie wyjścia, w powieści stanowi logiczny finał długiego procesu dezinegracji.
Nieliczne utwory Oates, które ukazały się w Polsce, dają już pewne wyobrażenie o typie dziewczyny-ofiary, jakim posługuje się pisarka. We wszystkich powtarzają się sytuacje, całe sekwencje sytuacyjne (ucieczka z domu, uwiedzenie, uwięzienie, gwałt czy inna fizyczna przemoc, czasem śmierć) ich przyczyny i okoliczności (brak porozumienia z rodzicami, tęsknota za miłością i lepszym życiem, naiwność lub mitomania), wreszcie konsekwencje, by tak rzec, egzystencjalne (oderwanie świadomości od ciała, rozchwianie, a nawet zakwestionowanie tożsamości).
Nie daje się jednak na tej podstawie zbudować jednoznacznego schematu, stałego mechanizmu działania przemocy, bo dochodzi jeszcze czynnik irracjonalny, "Czarna topiel", czyli żywioł absurdalnego, nieuzasadnionego zła. Ten naddatek w konstruowanym przez pisarkę modelu świata pełni rolę dynamizującą, napędza zdarzenia (...)
W Ameryce pojawia się nowa moralność, w gruncie rzeczy doskonalsza od dotychczasowej - demokratyzacja ducha, wartość doświadczania życia dla niego samego, bez podziału na dobro i zło, piękno i brzydotę, etyczne i nieetyczne - pisze Oates w przedmowie do swych opowiadań. Trudno powiedzieć, czy ironizuje. Wiele wskazuje na to, że przerażający świat jej utworów jest postawioną zupełnie serio diagnozą.
Na podstawie tekstu Justyny Jaworskiej "Lista ofiar Joyce Carol O." Dialog 3/2002.
Zarówno utwory Oates, jak i filmy "Amerikan Beauty" czy "Happines" wpisują się w nurt twórczości rozprawiającej się z mitem amerykańskiego snu. W bezceremonialny sposób demaskują obłudę i hipokryzję amerykańskiej klasy średniej, jej konsupcjonizm i emocjonalną pustkę, skrywane pod maską samozadowolenia i politycznej poprawności.
W swych ostatnich powieściach Oates dokonuje "polemicznego podsumowania kultury XX wieku, która stworzyła i skonsumowała jeden ze swych symboli - fetysz masowej wyobraźni i wszechobecny archetyp roli żeńskiej"
Kazimiera Szczuka, Gazeta Wyborcza, 19.07.2001